Srebrenica

Feministyczna Karawana w solidarności z ocalałymi z ludobójstwa w Srebrenicy potępia narastającą falę faszyzmu w Europie

W 2015 r. Feministyczna Karawana przemierzyła Europę od Turcji po Portugalię, zbierając wiedzę i doświadczenie o obecnie toczonych walkach kobiet w różnych częściach regionu. Jednym z jej przystanków była Srebrenica w Bośni, gdzie Karawana dołączyła do pokojowej demonstracji upamiętniającej ofiary masakry w tym mieście. Poniżej publikujemy ich relację, która niezwykle silnie wpisuje się w nasze Manifowe hasło „Feminizm zamiast wojen”.

 20 lat temu, 11 lipca 1995 w Bośni, ponad 8 tysięcy mężczyzn i chłopców z miasteczka Srebrenica i otaczających je wsi zostało zamordowanych przez serbskie siły zbrojne. Ich szczątki zakopano w masowych grobach, niektóre zaś rozrzucono tak, by nigdy nie udało się ich odnaleźć. Tego samego dnia, oddzielone od mężczyzn kobiety zostały przewiezione do obozów koncentracyjnych, gdzie serbscy żołnierze dokonywali na nich zbiorowych gwałtów.

Od 2004r. organizowane są doroczne marsze pokoju, by uczcić pamięć ofiar ludobójstwa w Srebrenicy i upamiętnić straszliwe zbrodnie nienawiści, popełnione we współczesnej Europie. Feministyczna Karawana wzięła udział w marszu upamiętniającym 20-lecie zbrodni.

Wydarzenia w Srebrenicy były skutkiem ogromnej porażki „pokojowych” sił ONZ, które nie wypełniły swojego zadania, polegającego m.in. na chronieniu właśnie mieszkańców Srebrenicy. Nasze bogate państwa i ich armie poświęciły ludność Srebrenicy, rzekomo, by zawrzeć pokój z Republiką Serbską. Zastanawia nas jednak czy faktycznie zapanował pokój, skoro wielu spośród sprawców tej i innych zbrodni popełnionych podczas wojny domowej w Bośni i Hercegowinie, piastowało i wciąż piastuje wysokie stanowiska w serbskim rządzie. Przykładem jest obecny premier Serbii, Aleksandar Vučić, który przybył na lipcowe uroczystości. W czasie gdy mordowano muzułmańską ludność Bośni, człowiek ten publicznie zachęcał do zbrodni, mówiąc na przykład „za każdego zabitego Serba, my zabijemy stu muzułmanów”.

Wydarzenia otaczające 20-lecie masakry są przerażające. Dzięki wsparciu Rosji w Radzie Bezpieczeństwa ONZ Serbia zablokowała przyjęcie rezolucji upamiętniającej ludobójstwo w Srebrenicy. Wszystkie demonstracje w Belgradzie, mające na celu upamiętnienie tych wydarzeń, zostały zdelegalizowane, zaś aktywistów, którzy przyszli na nie z zapalonymi świecami, zaatakowali nacjonaliści. Przybycie Vučicia na uroczystości było ewidentną prowokacją. Solidaryzujemy się z naszymi siostrami, które krzyczały do niego „Weźcie odpowiedzialność!” oraz „Przyznajcie się do ludobójstwa!”

Nie wiemy, kto rzucał w niego kamieniami i potępiamy ten akt przemocy, ale wiemy, że jego udział w uroczystościach zakłócił ich mocne pokojowe przesłanie, które chcieli okazać inni uczestnicy demonstracji. Uważamy, że ten incydent jest skutkiem agresywnej polityki wobec ocalałych z rzezi oraz ludności wyznania muzułmańskiego.

Za zbrodnie nienawiści odpowiedzialni są nie tylko ci, którzy ich dokonywali, lecz również rzekomi „intelektualiści” i politycy, którzy nieustannie nawołują do przemocy. W Europie wzbiera fala rasizmu, islamofobii i antysemityzmu, za którą odpowiedzialni są zarówno sami ekstremiści, jak i osoby publiczne posługujące się językiem nienawiści.

Odwiedziłyśmy Srebrenicę, rozmawiałyśmy z jej mieszkankami i widziałyśmy, w jakich warunkach mieszkają ludzie tu, w Europie, 20 lat po ostatnim ludobójstwie. Jesteśmy w szoku. Główna droga łącząca Srebrenicę z resztą kraju jest w ruinie. Jako że otaczające ją miasta należą do bośniackiej Republiki Serbskiej, żadne drogowskazy nie pokazują drogi do Srebrenicy. Ludobójstwo miało miejsce zaledwie 20 lat temu, a mieszkańcy Srebrenicy wydają się być zapomniani i pozostawieni samym sobie. Apele o „wybaczenie” wyglądają w tej sytuacji jak brak szacunku dla ludzkiej godności.

Dziś, 20 lat później, jesteśmy tu, by pamiętać. Nie zapomnimy o zbrodniach popełnionych w Bośni w czasie wojny w latach 1992-1995. Wołamy o koniec polityki opartej na nacjonalizmie i rasizmie, którymi żywią się wojny na całym świecie. Nie możemy zapomnieć o tej zbrodni, bo tylko w ten sposób możemy zapobiec odradzaniu się nacjonalistycznych tendencji w całej Europie.

Powracający na Bałkanach faszyzm jest nierozerwalnie powiązany z przybierającą rozmaite kształty falą faszyzmu w całej Europie. Musimy więc pamiętać, że faszystowskie rządy nie są czymś bardzo odległym od współczesnej, zachodnioeuropejskiej rzeczywistości. Z faszyzmem, wojnami i działaniami militarnymi musimy walczyć na co dzień.

Pamiętajcie o ludobójstwie w Srebrenicy, aby historia więcej się nie powtórzyła!

 

Karawana Feministyczna – Sarajewo – 14 lipca 2015

femvan@marchemondiale.org